Blog > Komentarze do wpisu

A co ty w ogóle lubisz robić?

No jak to co? Przecież ja... Zaraz, ale  co ja tak na prawdę lubię robić? NIE WIEM. 

Do bani, totalnie do bani jest nie wiedzieć co się lubi robić w życiu. Owszem znajdzie się kilka rzeczy, ale czy utrzymam się ze spędzania wieczorów z moją dziewczyną? Wątpię.

Typ człowieka bez pasji nie ma łatwo, ciężko jest mu wybrać odpowiednią szkołę, która kiedyś da mu wymarzony zawód. Osobiście wybierając kierunek szkoły średniej, nie do końca wybrałem go sam. Wtedy jeszcze głos rodziców często doprowadzał do zmiany decyzji. Ja chciałem iść do szkoły wojskowej lub gastronomicznej, ale byli jeszcze oni. Radzili abym poszedł na informatykę, przecież ja tyle czasu spędzałem przy komputerze, coś się na tym znam, będzie mi łatwo. Ja po części też tego chciałem, ale wiemy jak wygląda nauczanie w naszych szkołach. Przekazywanie wiedzy przez nauczycieli często wygląda jakby sami nie chcieli tego robić, albo uczyli się dopiero razem z nami. Kiedy zacząłem swoją naukę w technikum, pracę również zaczęła nowa nauczycielka informatyki. Kobieta świeżo po studiach, nie wiem jak było z jej doświadczeniem, ale często na lekcjach wiedzieliśmy więcej od niej. Ewidentnie ona sama uczyła się tego samego co my ale również w tym samym momencie co my, czasem jak mieliśmy problem z wykonaniem jakiegoś zadania nie wiedziała co robić i wzywała innego nauczyciela. Żeby zaszczepić w uczniach iskrę pasji, nauczyciel musi potrafić przekazać wiedzę w taki sposób aby uczeń był lekcją zainteresowany, a nie znudzony i często zdenerwowany, że osoba która cię uczy wie mniej od ciebie. Z całej mojej klasy w dalszym kierunku informatycznym postanowiły uczyć się dwie osoby, dwie osoby które miały tylko szkołę, dom i naukę. Bardzo im gratuluję, że zdołały w takich ciężkich warunkach tyle osiągnąć, naprawdę muszą lubić to co robią. Reszta klasy jest zagubiona do tej pory i kogo bym się nie spytał ten nie wie co ma ze sobą zrobić, jedni pracują i narzekają że wybór tej szkoły nie był dobrym pomysłem a drudzy imprezują i też narzekają.

Teraz wstając rano i przeszukując oferty pracy w internecie nie widzę żadnej dla siebie. Firma poszukuje informatyka? Owszem, każda szuka ludzi po studiach, dla informatyków po szkole średniej pracy nie ma, bo co taka szkoła uczy? Podstawowej obsługi komputera, troszkę programowania, troszkę grafiki, troszkę wszystkiego. Tylko po co troszkę wszystkiego? Czy ja chciałem zostać Troszkę Technikiem-Informatykiem? Nie było lekcji, na której uczyliśmy się składać komputer, naprawiać go lub dobierać nowe komponenty. Gdyby nie to, że mój złomek lubił się psuć to nigdy bym nie nauczył się go naprawiać i mimo że działałem metodą prób i błędów to teraz jak tylko coś z nim się stanie to pierwsza myśl o usterce jest przeważnie tą trafną. 

Jakimś cudem przez szkołę straciłem zapał do bycia informatykiem, a miało być chyba na odwrót. Teraz nie wiem co chcę robić, a jak już na coś wpadnę i zaczyna mnie to jarać to nikt nie da mi pracy bo nie mam w tym doświadczenia, tylko jak je zdobyć? Która firma by nie ogłosiła naboru to wymaga doświadczenia. Staż, praktyka? Nie mam warunków aby pracować za darmo.

Nie pozostaje nic jak studia lub wyjazd za granicę.

poniedziałek, 09 września 2013, kiepskipoeta

Polecane wpisy